Skromny wstęp do snookerowej tematyki

Witam po raz drugi :-) Jeżeli zajrzałeś/aś tutaj, pomimo iż doskonale wiesz czym jest snooker, to właśnie dowiodłam, jaka ciekawość ludzka potrafi być wielka... Jeśli zaś nie wiesz, co się kryje pod tą nazwą to dobrze trafiłeś/aś. Oto czym jest snooker dla przeciętnego widza: wielki zielony stół (na którym nie można jeść), poustawiane różnokolorowe kuleczki i dwóch facetów pykających w nie kijami. Między nimi chodzi trzeci, które te kuleczki ciągle wyjmuje z dziur, do których one wpadają i ustawia je znowu na stole. Pierwsza myśl: to nie ma sensu!, chce się przełączyć kanał, ale jakaś odgórna siła nie pozwala na to. Ogląda się spotkanie dalej - poznaje się pobieżnie zasady: najpierw czerwone, które nie wracają, po nich kolorowe, które wracają na stół. Jak się nie trafi do dziury, to trzeba odejść, z punktami , które nie wiadomo skąd się wzięły. Kanał na którym się to ogląda, świadczy, że to jest sport (nie da się bowiem ukryć, że na Eurosporcie raczej nie da się zobaczyć komedii romantycznej...). A więc zaczyna wciągać. Tak jak każdy zna zasady piłki nożnej, tenisa czy siatkówki, tak ten sport wygląda egzotycznie dla zwykłego zjadacza chleba. Później coraz częściej się go ogląda, zapamiętuje się dni i godziny transmisji i... tak się zostaje kolejnym fanem snookera, który może pochwalić się nabytą wiedzą o egzotycznym sporcie przed innymi.

Ale do rzeczy. Snooker to odmiana bilarda angielskiego, która powstała w 1875 roku na subkontynencie indyjskim. Obecnie snooker jest grą dżentelmenów, a wśród graczy (to jest dwóch facetów przy stole) obowiązuje nienaganny ubiór, którego nieodzownym elementem jest mucha. Tym trzecim mężczyzną jest sędzia, który zarówno czuwa nad przebiegiem gry na stole jak i uspokaja publiczność w emocjonujących spotkaniach (a takich jest wiele). W snookerze obowiązują niezwykle precyzyjnie określone zasady i obyczaje. Te szybko się pozna po dokładnym obejrzeniu kilku meczów w turnieju. Pomimo, iż samo strzelanie w kulki (bile) może początkowo zniechęcać (zwłaszcza, gdy grają ze sobą dwaj najwolniejsi zawodnicy świata...), ale naprawdę zachęcam do zainteresowania się tym brytyjskim sportem (brytyjskim, gdyż jest on najpopularniejszy właśnie na Wyspach). Mam cichą nadzieję, że Tobie w tym pomoże niniejsza strona. Tak więc nie pozostaje mi już nic innego jak życzyć miłego czytania. :-)

[Powrót na górę strony]